Co ludzie powiedzą / Hva vil folk si (2017)

Kraj: Norwegia
Reżyseria: Iram Haq
Gatunek: Dramat

"Jak będziesz żyła jak ci idioci z Zachodu, to oszalejesz."


Najlepszy kinowy film norweski, najlepsza reżyseria, najlepszy scenariusz i najlepszy aktor - norweskie Amandy właśnie w tych, najważniejszych kategoriach trafiły w tym roku do filmu Co ludzie powiedzą, zupełnie zostawiając w tyle konkurencję, między innymi recenzowaną już tutaj Thelmę Joachima Triera. Ale czy rzeczywiście ubiegłoroczny film Iram Haq, który został też zresztą norweską propozycją do wyścigu po Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny, jest filmem aż tak wyróżniającym się?

W filmie przedstawiona została historia szesnastoletniej Nishy, która wraz z rodziną pochodzącą z Pakistanu, wyemigrowała do Norwegii w poszukiwaniu szans na lepsze życie. I o ile matka, ojciec oraz brat dziewczyny przywiązują ogromną wagę do tradycji i kultury, w której zostali wychowani, tak Nisha nie do końca akceptuje rygor i zasady, które narzucają jej rodzice. Podczas domowych spotkań stara się zachowywać w sposób, który nie odbiega od przyjętych w rodzinnym kręgu zasad, jednak jest to tylko udawanie, bo w szkole czy podczas spotkań ze znajomymi staje się zupełnie inną osobą - odrzuca tradycję i stara się żyć jak większość nastolatek wychowanych w krajach europejskich. Nie jest jej obce wracanie do domu o godzinach późniejszych niż wyznaczone przez rodziców, plotkowanie z przyjaciółkami, imprezy czy zwiększone zainteresowanie płcią przeciwną. I to właśnie ta ostatnia rzecz stanie się czynnikiem, który spowoduje, że ojciec dziewczyny, zhańbiony zachowaniem córki podejmie daleko idące kroki, które mają raz na zawsze nauczyć ją posłuszeństwa i szacunku dla tradycji.


I bynajmniej nie chodzi tutaj o szlaban na komputer czy wychodzenie z domu, bo pomysł na wychowanie okaże się bezkompromisowy i momentami wręcz szokujący. Od momentu podjęcia decyzji przez ojca Nishy jesteśmy świadkami zupełnie odmiennych stanów doświadczanych przez główną bohaterkę - począwszy od zupełnej bezradności, przez próby walki o swoją niezależność, która to walka objawia się na sposoby zarówno subtelne, jak i bardzo bezpośrednio akcentujące to, jak bardzo dziewczyna chce żyć własnym życiem, czy wreszcie akceptację takiego, a nie innego stanu rzeczy. Akceptacja jednak nie trwa długo, bo o ile już wydaje się, że Nisha wreszcie znalazła coś, co stanie się pewnym punktem zwrotnym w nowym życiu, za chwilę dochodzi do kolejnego tragicznego w skutkach wydarzenia, które jest wynikiem niczego innego, jak po prostu próbą szukania przez młodą kobietę własnego ja. Szukanie owe jest jednak przez kulturę Wschodu piętnowane, a Nisha staje się zupełnie zepchnięta na margines, niepotrzebna i przeszkadzająca w prowadzeniu idealnego życia jej rodziny.


Iram Haq próbuje kilkukrotnie dać widzowi nadzieję na to, że sytuacja może zmienić się na korzyść bohaterki, jednak za każdym razem ta nadzieja okazuje się iluzją, czymś zupełnie nieosiągalnym przez konflikt pragnienia wolności nastoletniej dziewczyny z radykalną kulturą jej rodzinnego kraju. W ciekawy sposób przedstawione również zostały postacie rodziców. Z jednej strony mamy intensywnie działającego ojca, lecz jego wszystkich działań, pomimo tego, że większość z nich nie powoduje zapewne aprobaty widza, nie można wrzucić do jednego worka. Nie można odmówić mu troski czy chęci zapewnienia dobrobytu, ale kroki, które podejmuje, aby to osiągnąć są tak mocno ograniczone przez tradycję, że pomimo tego, że według niego prowadzić powinny do osiągnięcia pozytywnych rezultatów, nie możemy ich zaakceptować. Zupełnie inaczej wygląda sprawa matki, która jest postacią zupełnie bierną jeśli chodzi o Nishę, a jej jedynym zmartwieniem jest to... co ludzie powiedzą.

Pomimo tego, że osią historii są mimo wszystko stosunki w rodzinie, to mamy również dość mocno zaakcentowane działania służb, które, mówiąc delikatnie, nie pomagają Nishy w sposób, jakich oczekuje się od tego typu organizacji. Z jednej strony zupełnie powierzchowne potraktowanie pewnej istotnej sytuacji na początku filmu przez stowarzyszenie zajmujące się ochroną nieletnich w Norwegii , z drugiej strony przerażający obraz skorumpowanej i bezkompromisowej pakistańskiej Policji.


Ukazanie zderzenia się dwóch zupełnie innych światów Iram Haq zdecydowanie udało się. Przedstawienie kobiety w sposób niemal przedmiotowy i zupełnie odbiegający od zwyczajów, z którymi jako mieszkańcy Europy mamy na co dzień do czynienia jest prawdziwe i chociaż momentami wręcz brutalne, w żaden sposób nie jawi się jako przerysowane czy sztucznie ubogacone elementami szokującymi, które na celu mają spowodowanie u widza określonych emocji. Ale nie jest to tylko film o różnicach kulturowych, ale również obraz o poszukiwaniu własnego ja,  szaleńczym wręcz czasem pragnieniu wolności, niezależności, w warunkach, w których chyba nikt z nas nie chciałby się znaleźć. Warto też wspomnieć o zakończeniu filmu, bo zdaję sobie sprawę, że pewnie podzieli ono widzów. Ja akurat takie rozwiązania z reguły lubię, a w przypadku tego obrazu wyszło to wręcz idealnie, gdyż pozostawia widza zupełnie zaskoczonego i zadającego sobie kilka istotnych pytań, a chyba najszybciej nasuwającym się jest po prostu co było dalej? Ostatnie minuty filmu pomimo, że dość statyczne w porównaniu do intensywnych wydarzeń z wcześniejszych części nie oddziałują na widza w mniejszym stopniu, a przy niektórych przemyśleniach, które pojawiają się w głowie podczas oglądania, należy po zakończeniu postawić znak zapytania i dobrze się zastanowić, czy finał filmu odbierać optymistycznie czy pesymistycznie.

Nawiązując jeszcze do początkowego wyliczenia nagród i wzmianki o oscarowych aspiracjach filmu. Czy słusznie? Moim zdaniem tak. Od Thelmy, która była chyba największym krajowym rywalem dla Co ludzie powiedzą, obraz Iram Haq jest po prostu lepszy. Nie jest może tak innowacyjny czy oryginalny w warstwie wizualnej, ale nie można odmówić mu bardzo dobrej reżyserii, scenariusza na wysokim poziomie, który porusza bardzo ważne kwestie czy znacznie więcej niż poprawnego aktorstwa.

Moja ocena: 7/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata | WioskaSzablonów | x.