Rok wilka / Suden vuosi (2007)

Kraj: Finlandia
Reżyseria: Olli Saarela
Gatunek: Dramat

"Pragnienia i lęki się spełnią"


Pierwsza na stronie produkcja z Finlandii, którą według Filmwebu oglądałem już osiem lat temu. Szczerze powiedziawszy niewiele, oprócz początku z filmu z niej pamiętałem, więc postanowiłem, że obejrzę po raz kolejny. Tym bardziej, że postawiłem sobie za cel, aby część filmów, które się tutaj pojawią nie była zbyt popularna w naszym kraju. I o Roku wilka - produkcji z 2007 roku zdecydowanie można tak powiedzieć.

Główną bohaterką filmu, która została zaprezentowana na, moim zdaniem, bardzo średnim plakacie jest Sari - studentka literatury. Z początkowych scen możemy się również dowiedzieć, iż dziewczyna cierpi na epilepsję. Z czym choroba ta się wiąże raczej przedstawiać nie muszę, ale wspomnienie o tym jest ważne, gdyż choroba Sari jest istotna przez znaczną część filmu i ma wpływ na jego zakończenie. Wywnioskować również możemy, że Sari jest samotniczką, nie ma wielu przyjaciół, a studia są jej pasją, czego możemy dowiedzieć się po scenie, w której z zainteresowaniem uczestniczy w wykładzie prowadzonym przez Mikko, którego to wykłady są dla dziewczyny najciekawszymi zajęciami na studiach. Wykładowca, którym Sari jest wyraźnie zaintrygowana, przeżywa obecnie problemy rodzinne, pochłaniając się pracą i literaturą oddala się od żony, a przysłowiowym "gwoździem do trumny" dla tego związku jest przyznanie przez małżonkę, iż spotyka się z najlepszym przyjacielem Mikko. Konsekwencją tego jest wyprowadzka wykładowcy i konieczność znalezienia przez niego nowego lokum.


Wyraźnie również widzimy, że Mikko także zwraca uwagę na swoją studentkę, tym bardziej, że zdecydowanie zgadzają się w kwestiach tematyki zajęć, które są przez niego prowadzone. Pomimo ewidentnego zainteresowania obu stron, Sari postanawia umawiać się z kolegą z roku, od którego pewnego dnia dowiaduje się, że jej ulubiony wykładowca wyprowadził się od żony.
Początkiem większej zażyłości łączącej Sari z Mikko jest przypadkowe spotkanie w księgarni, w której są świadkami ataku epilepsji jednej z klientek. Podczas próby pomocy poszkodowanej, Mikko zostaje przez nią ugryziony w rękę i razem z Sari udają się do szpitala. Podczas pierwszej, niezwiązanej z tematyką studiów rozmowy tych dwojga dziewczyna proponuje wykładowcy miejsce w mieszkaniu, które chce wynająć od ciotki, ale z racji choroby nie może mieszkać sama. Mikko bez wahania przystaje na propozycję.


Relacja uczennica - nauczyciel nie jest w kinie bynajmniej czymś nowym. Pierwszy lepszy z brzegu przykład - Piękny umysł. No ale Piękny umysł filmem jest wybitnym, czego niestety o fińskiej produkcji powiedzieć nie można. 
Lubię filmy, które przedstawiają historię, o której można powiedzieć: tak, to się może wydarzyć naprawdę! Sądzę również, że realistyczne historie można przedstawić w sposób ciekawszy, bardziej absorbujący uwagę, bardziej intrygujący, bo o ile Rok wilka może być jak najbardziej historią z życia wziętą, tak sposób jej przedstawienia już niekoniecznie musi budzić uznanie. Film trwa 1,5 godziny, a przez prawie godzinę nie dzieje się nic. I jasne jest, że nie chodzi mi tutaj o akcję, wszak już sam fakt, że uwielbiam kino skandynawskie świadczy o tym, że nie akcja jest dla mnie wyznacznikiem jakości filmu, ale o emocje, relacje, sceny, dialogi, wydarzenia, cokolwiek, co sprawi, że z dużym zainteresowaniem i ciekawością będę oglądał film. Tak naprawdę coś bardziej interesującego zaczyna się dziać dopiero w momencie, kiedy Mikko zamieszkuje w jednym mieszkaniu z Sari, bo nie ukrywam, byłem ciekaw, jak ostatecznie potoczą się losy tej znajomości, tym bardziej, że wspomniałem przecież wcześniej, że dziewczyna ma jeszcze jednego adoratora, który, jak się później okazało, nie był on jedynie wepchniętym na siłę bohaterem, ale okazał się ważną postacią, mającą wpływ na finalne wydarzenia, a również najbliżsi zarówno Sari, jak i Mikko nie sprzyjali rozkwitnięciu uczucia między nimi. Rodzice Sari, początkowo przekonani, że dziewczyna dzieli mieszkanie z przyjacielem ze studiów nie popierają jej decyzji o wykładowcy jako współlokatorze, a bliscy (choć jak się wydaje, chyba głównie w teorii), uważają Mikko za najgorszego w rodzinie, chociaż jak się okazuje podczas jednej ze scen, wcale nie są ludźmi bez skazy. 

Jeśli już o postaciach piszę, to od początku filmu odniosłem wrażenie, że bohaterowie są bez wyrazu. Ciągle ten sam wyraz twarzy, dialogi, które trącą oklepanymi schematami i nie należą do odkrywczych, raczej typowe problemy, typowe sytuacje, w których możemy spodziewać się typowego zakończenia. Ale... no właśnie, ono aż tak typowe i przewidywalne dla mnie nie było. Zupełnie nie pamiętałem jak film się skończył, kiedy oglądałem go pierwszy raz te osiem lat temu, więc tak naprawdę końcówkę przeżywałem zupełnie na nowo i muszę przyznać, że po przebiegu filmu spodziewałem się czegoś innego niż dostałem. Co jest niewątpliwym plusem, biorąc pod uwagę większość jednak mniej korzystnych faktów. 


Rok wilka jest filmem o miłości. Ja nie mam nic do filmów o miłości, absolutnie. Przeciwnie  - uważam, że możliwości ujęcia tego uczucia w filmie jest tak wiele i daje ono tyle możliwości, że takie filmy być powinny. Ale tutaj mamy jednak zbyt wiele naiwności, zbyt wiele rzeczy dzieje się aż za łatwo. Reżyser nie ustrzegł się też błędów, w dwóch czy trzech sytuacjach były one aż za bardzo widoczne i kończyły się z mojej strony reakcją: eee... co? Niemniej, usprawiedliwiać scenariusz może fakt, iż powstał on na podstawie książki, a co się w niej działo - tego nie wiem i zapewne się nie dowiem, bo pewnie musiałbym nauczyć się fińskiego i udać się do fińskiej biblioteki. Reżyser też nie jest jakimś wybitnym twórcą, przeglądając jego dorobek na próżno szukać spektakularnych wyników osiąganych przez produkcje przez niego reżyserowane.

Podsumowując - typowy film "na raz". Nie jest to kino wybitne, ale nie jest też wymagające, dlatego jeżeli ktoś ma ochotę na coś lżejszego, co w przypadku filmów ze Skandynawii wcale nie jest rzeczą oczywistą, może poświęcić te 1,5 godziny na przekonanie się, czy na pewno wszystkie lęki i pragnienia ostatecznie się spełnią. 


Moja ocena: 4/10




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata | WioskaSzablonów | x.