Co ludzie powiedzą / Hva vil folk si (2017)

Kraj: Norwegia
Reżyseria: Iram Haq
Gatunek: Dramat

"Jak będziesz żyła jak ci idioci z Zachodu, to oszalejesz."


Najlepszy kinowy film norweski, najlepsza reżyseria, najlepszy scenariusz i najlepszy aktor - norweskie Amandy właśnie w tych, najważniejszych kategoriach trafiły w tym roku do filmu Co ludzie powiedzą, zupełnie zostawiając w tyle konkurencję, między innymi recenzowaną już tutaj Thelmę Joachima Triera. Ale czy rzeczywiście ubiegłoroczny film Iram Haq, który został też zresztą norweską propozycją do wyścigu po Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny, jest filmem aż tak wyróżniającym się?

Hotel zła / Fritt vilt (2006)

Kraj: Norwegia
Reżyseria: Roar Uthaug
Gatunek: Horror

"Poszedł się pobawić. I już nie wrócił..."


Nie oglądam zbyt wielu horrorów. Powiem więcej, oglądam je bardzo rzadko i niewiele jest takich, które mnie zaciekawiły i które z jakichś powodów zapamiętałem. Do tej pory nie pojawił się również na stronie żaden z przedstawicieli tego gatunku, więc chcąc zapewnić większą różnorodność gatunkową dzisiaj wreszcie wzmianka o horrorze się pojawi. Postawiłem na norweski Hotel zła, czyli historię, która po opisie wydała się dość typową i przerobioną w filmach grozy na chyba wszystkie możliwe sposoby. Ale czy faktycznie norweski horror nie zawierał w sobie nic innowacyjnego i oryginalnego?

Eutanazjer / Armomurhaaja (2017)

Kraj: Finlandia
Reżyseria: Teemu Nikki
Gatunek: Dramat

"Psy są jak ludzie. Okazują agresję, kiedy nie znają swojego miejsca w świecie."

Kiedy pierwszy raz usłyszałem o tym filmie, a miało to miejsce kilka tygodni temu, kiedy ujawniono fińską kandydaturę do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny, Eutanazjer od razu mocno mnie zaintrygował i wskoczył na listę do obejrzenia. Z drugiej strony obawiałem się, że dla mnie - osoby, która jednak w dość emocjonalny sposób reaguje na krzywdę zwierząt, film może okazać się bardzo niewygodny i ciężki do obejrzenia. Wczoraj w końcu postanowiłem zmierzyć się z ubiegłorocznym obrazem i już teraz mogę zdradzić, że podejście okazało się skuteczne i, co najważniejsze, ani trochę nie żałuję zapoznania się z tym filmem.

Szef wszystkich szefów / Direktøren for det hele (2006)

Kraj: Dania
Reżyseria: Lars von Trier
Gatunek: Komedia

"To musi być szok, jak ksero tak się włącza. Szczęśliwie zdarza się to raptem tysiąc razy dziennie."

Pisać o skandynawskich filmach i nie napisać o filmie Larsa von Triera? Nie może być. Wprawdzie na Facebooku wspominałem o Duńczyku już kilkukrotnie, natomiast nie skupiłem się do tej pory na żadnym jego filmie tutaj, na blogu (oprócz Wyznań z Dogville, ale to tak już trochę na boku i w ramach ciekawostki). Dzisiaj chciałbym ten stan rzeczy zmienić, ale zdecydowałem się na mało oczywisty wybór, czyli komedię Szef wszystkich szefów. Czy człowiekowi kojarzonemu z tak poważnymi produkcjami jak Dogville  czy Przełamując fale udało się zrobić lekki i zabawny film?

Barany. Islandzka opowieść / Hrútar (2015)

Kraj: Islandia
Reżyseria: Grimur Hakonarson
Gatunek: Dramat, komedia

"Nie wyobrażamy sobie życia przez dwa lata bez owiec. I w długach."

Nie pochodzę wprawdzie z górskich rejonów, ale kiedy byłem dzieckiem mieliśmy w domu owcę. I byłem już wtedy na tyle dużym dzieckiem, że doskonale pamiętam cały okres jej pobytu u nas. Zjawiła się jako mała, biała kulka, wychowywała się w towarzystwie ludzi i innych zwierząt, a jako dorosła biegała po podwórku z psami i spała na wycieraczce przed drzwiami. Był to tutaj dość niecodzienny widok, więc zdarzało się, że ludzie zatrzymywali się, nie mogąc zbytnio uwierzyć w to, co widzą. Są jednak miejsca, gdzie posiadanie tych zwierząt jest rzeczą zupełnie normalną, a miłość do nich przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. I właśnie do jednego z takich miejsc zapragnął zabrać nas Grimur Hakonarson w swojej Islandzkiej opowieści. 

Babycall (2011)

Kraj: Norwegia
Reżyseria: Pal Sletaune
Gatunek: Thriller

"Nie wszystko, co widzisz, jest prawdziwe."

W ostatnim czasie złożyło się tak, że miałem mały filmowy maraton z hiszpańskimi thrillerami. Ot, po prostu chęć nadrobienia kilku zaległości, ale też sprawdzenia kilku ciekawych, mniej znanych tytułów. Kiedy po kilku filmach tego typu chciałem włączyć coś innego, Filmweb zaproponował mi film Babycall, a kiedy zobaczyłem kraj produkcji jakoś nie mogłem sobie odmówić. I gdyby nie język, w jakim słyszałem dialogi podczas wczorajszego seansu, tak szedłbym o zakład, że oglądam kolejny thriller rodem z Półwyspu Iberyjskiego. I tak, to jest komplement w stronę norweskiej produkcji.

Wyznania z Dogville / Dogville Confessions (2003)

Kraj: Dania
Reżyseria: Sami Saif
Gatunek: Dokumentalny

"Spowiadam się teraz, bo obiecałem ci, Ojcze, że nie nakręcę więcej filmów z niepoczytalnym reżyserem."

Uwaga! Poniższy tekst opisuje niektóre sceny z filmu.

Dzisiaj trochę inaczej, bo będzie o filmie, który opowiada o filmie. I to o filmie nie byle jakim, bo chyba o najbardziej docenianym filmie Larsa von Triera, czyli o Dogville. Osobiście jeden z moich absolutnie ulubionych filmów, o którym można napisać wiele, ale dzisiaj skupię się nie na samym filmie, ale będzie krótko o godzinnym dokumencie, który pokazuje, jak wyglądała praca na planie tego niezwykle oryginalnego obrazu.
© Agata | WioskaSzablonów | x.